Czy stres zawsze ma negatywny wpływ?

Oczekiwania innych a stres

Dzisiaj mam przyjemność zaproponować Ci tekst napisany przez  Agnieszkę StrzeleckąElżbietę Elimer, które stworzyły Smileosophy, czyli miejsce, które pokaże Ci jaką wartość niosą za sobą pozytywne emocje, umiejętna komunikacja oraz znajomość samego siebie.

Oczekiwania innych a stres

W ostatnim czasie bardzo dużo mówi się o tym, jak ważne jest poczucie własnej wartości i pewność siebie. Zewsząd bombardowani jesteśmy hasłami „jesteś super!”, „możesz wszystko”, „dasz radę!”. Wydawałoby się, że to jest bardzo pozytywne. Warto jednak zastanowić się nad tym, na czym budujemy swoją pewność siebie. Zdarza się, że jest ona oparta jedynie na przesłaniach, które nie są głęboko w nas zakorzenione. I takie przekonanie, że damy radę, nie wypływa z nas samych, a jedynie z tego, że wmawiamy sobie, że tak będzie. Co więcej, bardzo często nasze poczucie własnej wartości budujemy na opiniach z zewnątrz lub pewnych warunkach, które sami sobie narzucamy. W efekcie, zamiast skupić się na poznaniu samego siebie i pielęgnowaniu tego, co rzeczywiście w nas najlepsze, poszukujemy potwierdzeń na zewnątrz. Zastanawiamy się, co inni o nas myślą, a ich opinie na nasz temat często przyjmujemy bezkrytycznie. Chcemy spełniać cudze oczekiwania niezależnie od tego, czy rzeczywiście są dla nas ważne i przyniosą nam coś dobrego. Takie dążenie może być dla nas źródłem dużego stresu i zamiast wzmacniać naszą pewność siebie, może poważnie podkopać naszą wiarę we własne możliwości.

Spełnianie oczekiwań a stres

Na pewno każdy z nas może przypomnieć sobie sytuację, gdy podjął się jakiegoś działania wyłącznie dlatego, że takie były oczekiwania z zewnątrz. Czasami robimy to wbrew sobie, niekoniecznie wierząc, że nam się uda. A to przyczynia się do powstawania stresu, gdyż wymagamy od siebie więcej, niż w danej sytuacji jesteśmy w stanie z siebie dać czy zrobić. Boimy się porażki i nie pozwalamy sobie na nią, bo tak bardzo boimy się tego, jak zostaniemy ocenieni przez innych. Jednocześnie boimy się przyznać już na samym początku, że sobie nie poradzimy. Boimy się odmawiać, bo nie chcemy zrobić komuś przykrości. Powodów może być bardzo wiele, jednak wszystkie prowadzą do tego samego. Wywołują w nas negatywne napięcie, niepokój, lęk przed niespełnieniem oczekiwań. Dodatkowo sami od siebie oczekujemy niezwykłej sprawczości. Chcemy wierzyć, że sobie ze wszystkim poradzimy, a co więcej chcemy, by inni myśleli, że ze wszystkim możemy sobie poradzić. A to zdecydowanie jest teraz „w modzie”… Z jednej strony wiele mówi się o slow life, o skupieniu się na samym sobie. Z drugiej strony – tzw. wyścig szczurów i dążenie do „czegoś” – lepszego stanowiska, nowego domu, podwyżki, itp. – cały czas zmusza nas do podejmowania się nowych wyzwań i radzenia sobie z nimi. Jeśli trwa to zbyt długo, jesteśmy coraz bardziej zestresowani, a co gorsza, zaczynamy warunkować naszą wartość cudzymi opiniami i spełnianiem ich oczekiwań. A czasami są one irracjonalne. Jeżeli czujemy, że to nie dla nas – rezygnujmy, zamiast popadać w koło „oczekiwanie-zobowiązanie-stres-obawa-spełnienie oczekiwania”. I zastanówmy się, czy to, do czego dążymy, to rzeczywiście nasze pragnienia, czy jednak coś, czego „powinniśmy” chcieć?

Na czym opierasz swoją wartość?

Oczekiwania innych a stres
Na czym opierasz swoją wartość?

Jak napisała Brené Brown w „Darach niedoskonałości”, „największe wyzwanie dla nas wszystkich to uwierzyć we własną wartość już teraz, w tej chwili. To poczucie nie wymaga warunków wstępnych”. A tymczasem sami bardzo często stawiamy sobie wymagania, bez spełnienia których nie czujemy się wartościowymi ludźmi. Mogą to być np. takie założenia, jak „będę wartościowa, kiedy schudnę 10 kilo” (bo przecież w modzie jest bycie fit), „będę wartościowy, kiedy awansuję” (bo chociaż dobrze mi na obecnym stanowisku, to moi znajomi już dawno zostali menadżerami), „będę wartościowa, kiedy wszystko mi się uda i będzie wyglądało tak, że nie musiałam się wysilać” (bo jeśli się wysilam, to znaczy, że nie jestem aż taka dobra).

Warto zauważyć, że stawianie sobie takich warunków znów sprowadza nas do zadania sobie pytania – czy rzeczywiście to nasze cele? Czy może jednak to oczekiwania społeczeństwa, rodziny, wpasowywanie się w pewne normy, które tak naprawdę do końca do nas nie pasują? Gdy odbieramy sobie prawo do bycia wartościowym człowiekiem – takim, jakim jesteśmy już teraz – spada nasza wiara w siebie. Dodatkowo odnoszenie się do cudzych ocen i społecznych oczekiwań powoduje, że pielęgnujemy w sobie niepewność i poczucie, że wciąż musimy więcej. Efektem może być chroniczny stres, którego źródła tak naprawdę nie potrafimy zidentyfikować oraz niskie poczucie własnej wartości.

Pozytywny wpływ oczekiwań

Oczekiwania innych a stres
Pozytywny wpływ oczekiwań

Z drugiej strony często bywa tak, że te oczekiwania nie są zupełnie irracjonalne i wygórowane. Ludzie często proszą nas o pomoc, czy dają nam zadania, ponieważ wiedzą i wierzą, że jesteśmy w stanie im podołać. Jednocześnie bywa tak, że zazwyczaj jesteśmy oceniani przez innych lepiej, niż sami myślimy. Nasza rodzina, przyjaciele, współpracownicy często dostrzegają w nas potencjał, którego sami możemy nie być świadomi. Dlatego jesteśmy zdania, że warto podejmować się nowych wyzwań. Być może akurat odkryjemy w sobie coś nowego. Obawa przed porażką lub niespełnieniem oczekiwań może spowodować, że bardzo wiele nas ominie i nie będziemy mieli okazji sprawdzić w praktyce naszych mocnych stron. Następnym razem, gdy ktoś poprosi o coś właśnie Ciebie, a wydaje Ci się to ponad Twoje siły, zapytaj, dlaczego wybrał właśnie Ciebie czy co sprawia, że uważa, że sobie poradzisz. Bardzo prawdopodobne, że taka informacja zwrotna mocno Cię podbuduje albo przynajmniej skłoni do refleksji na temat samego siebie.

Wiedza na temat samego siebie i swoich mocnych stron jest niezwykle istotna. Jednocześnie niekoniecznie musi to być zgodne z tym, jak postrzegają nas inni. Ludzie oceniają nas przez pryzmat sytuacji, w jakich mieli okazję nas zaobserwować, co nie jest pełnym obrazem naszej osoby. My najlepiej wiemy, jacy jesteśmy – o ile poświęcimy czas na poznanie siebie i postaramy się zrozumieć nasze zachowania czy reakcje. Im więcej wiemy o sobie, tym mniej sytuacji i ludzi będzie nas stresować. Podejmując się coraz to nowych wyzwań, zbieramy doświadczenia, dzięki którym w przyszłości nasze obawy czy niepokój będą znacznie mniejsze. Skoro już raz przez to przechodziliśmy i sobie poradziliśmy, czemu za drugim razem miałoby być inaczej? Bogatsi o nowe lekcje i doświadczenia (pod warunkiem, że je przeanalizujemy i wyciągniemy wnioski), nie damy się stresowi tak łatwo.

Wzmacniaj poczucie własnej wartości

Daj sobie czas na poznanie samego siebie. Próbuj, testuj, poszerzaj swoje doświadczenia, opuszczaj swoją bezpieczną strefę. Patrz na nowe sytuacje jako na możliwości rozwoju, a nie ryzyka porażki. Nasza interpretacja i ocena poznawcza sytuacji ma kluczowe znaczenie dla pojawienia się stresu. Im więcej negatywnych aspektów dostrzegamy, tym większa będzie w nas obawa i lęk przed porażką. Jeżeli dodatkowo wciąż opieramy się na ocenie innych, tym, jak oni widzą nasz potencjał, tym trudniej jest nam uwierzyć, że sobie poradzimy. Im większa jest Twoja samoświadomość i ugruntowana wiara w siebie, tym mniejsze znaczenie będziesz przywiązywał do ocen innych. Oczywiście nie twierdzimy, że nie jest przyjemnie usłyszeć pochwały albo nie warto czasami usłyszeć konstruktywnej krytyki. Chodzi jednak o to, żeby je przeanalizować i wyciągnąć z nich dla siebie jak najwięcej dobrego, a nie wartościować samego siebie przez pryzmat cudzych opinii.

Literatura:

  • „Dary niedoskonałości” Brené Brown

  • „Pokonaj stres z Kaizen” Jarosław Gibas

 

Agnieszka StrzeleckaSmileosophy

Elżbieta Elimer              

Jesteśmy psychologami. Po wieloletniej pracy w korporacjach założyłyśmy Smileosophy. Uczymy, jaką wartość niosą za sobą pozytywne emocje, umiejętna komunikacja oraz znajomość samego siebie i swoich mocnych stron. Same na co dzień żyjemy zgodnie z zasadami Smileosophy – każdy dzień zaczynamy i kończymy z uśmiechem, robimy to, co daje nam radość i dzielimy się pozytywną energią z innymi!

Blog Smileosophy

Facebook Smileosophy

Instagram Smileosophy

 

O mnie Dominika Wrońska

Jestem psychologiem i terapeutą EEG-biofeedback. Fascynuje mnie mózg z jego niesamowitymi możliwościami. Najbliższy moim przekonaniom jest nurt poznawczo-behawioralny, ponieważ nie pozostawia miejsca na domysły, a wszystkie wnioski opiera na mierzalnych faktach. Prywatnie jestem mamą Laury oraz Leo, którzy stanowią dla mnie niesamowitą inspirację i każdego dnia uczą mnie perfekcyjnej organizacji czasu.