Prawdziwe emocje

Nie szalej ze szczęścia – to może Ci zaszkodzić

Otwierasz rano oczy, rozkosznie przeciągasz się w łóżku. Patrzysz na niego – jeszcze śpi, ale czujesz, że musisz właśnie teraz wtulić się w jego silne męskie ramiona. On wyrwany ze snu mruczy poirytowany coś pod nosem i odwraca się do Ciebie plecami. „Ale on się lubi ze mną przekomarzać” myślisz, śmiejąc się do siebie w duchu i migiem pędzisz do łazienki. Nastawiłaś się na relaksujący, rozgrzewający prysznic, ale okazuje się, że nie ma ciepłej wody. Stwierdzasz, że i tak jesteś szczęściarą, bo przynajmniej masz bieżącą wodę, a to i tak znacznie lepiej niż ma większość ludzi z innych stron świata. Wychodzisz z łazienki i zaglądasz do pokoi dzieci. Widzisz czarną wdowę na policzku synka. Nie chcąc go obudzić, bezszelestnie wychodzisz z jego pokoju myśląc „natura jest niezwykła. Muszę opowiedzieć znajomym o tym pająku.” Schodzisz na dół, do kuchni z zamiarem przygotowania śniadania. Okazuje się, że w nocy Twój stary kot Puszek, zwymiotował na designerską sofę o której marzyłaś od lat i na którą oszczędzałaś równie długo. Siadasz z kubkiem kawy obok kupki wymiocin i myślisz „biedny, stary Puszek. Mam nadzieję, że teraz czuje się znacznie lepiej. Ta sofa wcale mi się aż tak bardzo nie podobała. Jeżeli plama nie zejdzie, to może powinnam obić ją jakimś materiałem o bardziej stonowanym kolorze.”

Pozytywność wg Fredrickson
Czym jest pozytywność

Wiesz z czym kojarzy mi się powyższy opis? Z wizją pseudo-szczęśliwego człowieka, jaka lansowana jest w wielu miejscach, które teoretycznie mają zachęcić nas do samorozwoju, a w rezultacie przekonują nas, że zawsze i wszędzie musimy się cieszyć, być zadowoleni, wszystko lubić i ogólnie widzieć tylko jasną stronę życia. To taka postawa „możesz wszystko”, „jesteś tego warta”, „życie stoi przed Tobą otworem” etc. Nie myśl sobie, że mam coś przeciwko motywującym cytatom – absolutnie nie, bo wiem, że każdy z nas potrafi między wierszami wyczytać coś innego i sama często zamieszczam takie inspiracje na Facebooku. Chodzi mi o to, że wciskanie nam kitu, że zawsze musimy się ze wszystkiego cieszyć i że tylko ludzie z przyklejonym uśmiechem do twarzy osiągają sukces, jest delikatnie mówiąc nie fair. Takie lansowanie „człowieka szczęśliwego i spełnionego” powoduje, że za każdym razem gdy mamy wszystkiego dosyć i nic nam się nie chce, mamy wrażenie że coś jest z nami nie tak. Bo jak może być z nami wszystko ok, skoro dookoła biegają szczerzące się sztucznymi uśmiechami cyborgi, które nigdy nie mają gorszych dni i nie odczuwają negatywnych emocji?

Czy musisz zawsze być niewyobrażalnie szczęśliwy?

A przecież są takie dni, gdy zastanawiasz się co zrobić by chciało się tak bardzo, jak bardzo się nie chce. Są dni, gdy nieznośnie dosadnie odczuwasz to, że nie wszystkie emocje są pozytywne. I to jest w porządku. Nie ma sensu przyklejać sobie na siłę uśmiechu do twarzy, bo okazuje się, że sztuczny/nieszczery uśmiech może przynieść więcej złego niż dobrego (badania nad osobami z chorobą wieńcową, związek złości i fałszywego uśmiechu – Rosenberg i Ekman, 2001).

Czym jest a czym nie jest pozytywność?
Czym jest pozytywność?

Fragment ze wstępu jest inspirowany przykładem zamieszczonym w książce „Pozytywność. Naukowe podejście do emocji, które pomaga zmienić jakość życia.” Barbary Fredrickson. Jest ona specjalistką w zakresie pozytywności, którą rozumie jako cały zakres pozytywnych emocji oraz pozytywne znaczenia i optymistyczne postawy. Natomiast pozytywnością nie jest według niej wmawianie sobie i innym, że jest dobrze i czujemy się świetnie, nie jest to także znajdowanie na siłę i bez przekonania pozytywnych aspektów negatywnych zdarzeń. Pozytywność, żeby przynosiła korzyści musi być prawdziwie i głęboko odczuwana.

Pozytywność vs sztuczny uśmiech
Czym jest pozytywność?

Co to dla Ciebie znaczy?

Znaczy to tyle, że jeżeli nie będziesz reagować adekwatnie do odczuwanych emocji i nie będziesz postępować zgodnie z tym co dzieje się w Twoim umyśle, to choćbyś nawet wytatuował/ wytatuowała sobie sztuczny uśmiech na stałe, to nie sprawi to, że będziesz szczęśliwszym człowiekiem , który odbierany jest jako autentyczna i najlepsza wersja siebie. Daj sobie prawo do odczuwania całego wachlarza emocji – one nie są Ci dane bez przyczyny.

Czekam na Twoje refleksje w komentarzu 🙂

O mnie Dominika Wrońska

Jestem psychologiem i terapeutą EEG-biofeedback. Fascynuje mnie mózg z jego niesamowitymi możliwościami. Najbliższy moim przekonaniom jest nurt poznawczo-behawioralny, ponieważ nie pozostawia miejsca na domysły, a wszystkie wnioski opiera na mierzalnych faktach. Prywatnie jestem mamą Laury oraz Leo, którzy stanowią dla mnie niesamowitą inspirację i każdego dnia uczą mnie perfekcyjnej organizacji czasu.