Czym są zachowania pasywno-agresywne

Jak radzić sobie z osobą pasywno-agresywną?

Wchodzisz do biura, gdzie we wspólnym pomieszczeniu wraz z czterema innymi osobami spędzasz większą część dnia. Mijając próg mówisz radośnie „Cześć wszystkim!”. Odpowiadają Ci trzy głosy, widzisz trzy uśmiechnięte twarze. Myślisz – Kaśka jest pewnie zarobiona. To nic takiego. W porze lunchu wpadasz na nią i jeszcze dwie inne dziewczyny przy automacie z kawą. Jej współtowarzyszki witają się z Tobą serdecznie, a ona sprawia wrażenie, jakby Cię nie widziała. Ignorujesz to zachowanie i podchodzisz do nich. Kaśka jakby nagle wyrwana ze snu zauważa Twoją obecność i raczy Cię „komplementem” – świetnie wyglądasz w tej sukience jak na osobę o Twojej wadze. Dziewczyny nie bardzo wiedzą jak zareagować, więc zaczynają się nerwowo śmiać. Myślisz – co ze mną jest nie tak? Spokojnie, wszystko z Tobą jest ok. To Kaśka ma problem – jest osobą pasywno-agresywną.

Podany przeze mnie przykład pokazuje tylko wąski wycinek repertuaru zachowań takiej osoby. Brzmi znajomo? Jeżeli w swoim otoczeniu masz osobę, która ma tendencję do funkcjonowania w ten sposób, to przeczytaj jaki styl bycia może oznaczać postawę pasywno-agresywną.

Zachowania pasywno-agresywne

Osoby pasywno-agresywne reagują w określony sposób w bardzo specyficznych sytuacjach. Zdarza się też tak, że pełnię swoich możliwości rozwijają tylko przy konkretnych osobach – np. w przypadku Kaśki z przykładu tak mogłoby być tylko w kontaktach z kobietami. Dlaczego tak się dzieje opiszę w kolejnym akapicie, a teraz przedstawiam Ci takie formy manipulacji, które skierowane bezpośrednio pod Twoim adresem powinny automatycznie wyświetlić Ci czerwony neon w głowie o treści „COŚ TU JEST BARDZO NIE TAK”:

  • ignorowanie, nie zauważanie Twojej obecności – jak to się przejawia w życiu? Taka osoba nigdy nie odpowiada na Twoje przywitanie, ignoruje Cię w towarzystwie nawet gdy bezpośrednio się do niej zwrócisz, ale robi to na tyle subtelnie, że może to nie zostać od razu wyłapane przez towarzystwo. Unika kontaktu wzrokowego, traktuje Cię jak powietrze. Podam Ci przykład: taka osoba jest u Ciebie na przyjęciu i wychodząc żegna się tylko z Twoim partnerem, chociaż stoisz obok i dziękujesz jej za przybycie – klasyk 😀
  • pseudo-komplementy – to tak jak w przykładzie z Kaśką: niby pochwaliła sukienkę, ale zasugerowała, że gdybyś leżała nad brzegiem Bałtyku, to ludzie robiliby Ci zdjęcia, sądząc, że w wyniku anomalii klimatycznych, morze wyrzuciło na brzeg wyjątkowo dorodnego wieloryba.
  • granie ofiary – taka osoba jest wiecznie pokrzywdzona przez los, ma zawsze najgorzej, więc jeżeli spróbujesz jej zwrócić uwagę, że jej zachowanie Ci nie odpowiada, to okaże się, że to Ty jesteś agresorem. To dosyć trudne, bo taka osoba roztacza wokół siebie aurę kogoś potrzebującego pomocy, więc osoby o wysokim poziomie empatii dadzą się na to nabrać i z dużym prawdopodobieństwem nie przyznają Ci racji i w rezultacie obwinią Cię za niesłuszny atak na kogoś kto ma NAJGORZEJ.
  • zrzucanie winy na innych – to jest trochę powiązane z punktem poprzednim, bo polega na tym, że nawet jeśli zareagujesz na jakąś niemiłą aluzję pod swoim adresem, lub doprowadzisz do bezpośredniej konfrontacji, to usłyszysz, że to Ty szukasz problemów, dziury w całym, kwadratowych jaj i w ogóle powodem jest Twoje przewrażliwienie.
  • sprzeczny przekaz – taka osoba mówi Ci, że wszystko jest ok, że ciężko ją obrazić, bo ona nie bierze nic do siebie a potem traktuje Cię seansem milczenia, albo jej mimika wyraża coś zupełnie innego.
  • miny i gesty, które są bardzo jednoznaczne – przewracanie oczami gdy coś mówisz, prychanie, grymasy zniesmaczenia albo zacięta mina w trakcie radosnej rodzinnej uroczystości – należy pamiętać o tym, że musi występować schemat postępowania, żeby mówić o osobie pasywno-agresywnej, a nie gorszy dzień jaki zdarza się każdemu z nas.
  •  złośliwe aluzje – tekst, który albo rzucony w powietrze albo skierowany bezpośrednio jest jak arszenik podany w kremówce. Niby Cię nie dotyczy, ale aż czujesz jak zalewa Cię rumieniec gdy to słyszysz.  Przykład: postanawiasz przejść na urlop wychowawczy, żeby zająć się swoim dzieckiem, bo nie chcesz oddawać go do żłobka. Słyszysz taki komunikat: fajnie, że zaplanowałaś sobie przyszłość. Bo wiesz, mam taką znajomą, kompletnie bez ambicji! Wyobrażasz sobie, że ona siedzi z dwójką dzieci w domu bez żadnego pomysłu na siebie?! Albo w formie opóźnionej – zapisujesz się na studia podyplomowe i po pierwszym semestrze słyszysz: „studia w dzisiejszych czasach są totalnie bez sensu, nie ma po nich żadnej przyszłości. Robią to tylko znudzeni życiem ludzie w ramach kolejnej fanaberii”.
  • niedopowiedzenia – to takie zarzucanie wędki. Teksty typu: „przecież wiesz co inni sobie o Tobie pomyśleli, gdy wyskoczyłaś z tą propozycją”. „Przecież wiesz jaka ona jest”. To są teksty, które pozostawiają bardzo duże pole interpretacyjne i umożliwiają unikanie odpowiedzialności za swoją opinię. „Wszyscy z pracy mówią, że szef planuje Cię zwolnić”. To są te magiczne uogólnienia WSZYSCY i KAŻDY po doprecyzowaniu okazuje się, że jednak NIKT.

Ważna uwaga: to wszystko przybiera bardzo subtelną formę. Za pierwszym, drugim a czasem nawet dziesiątym razem nie będziesz mieć stuprocentowej pewności, że to konkretne zachowanie było pasywno-agresywne. To musi również być schemat postępowania, a nie zwykły niepatologiczny foch, Twojej przyjaciółki. Jak więc upewnić się, że mamy do czynienia właśnie z tym przypadkiem?

Czy mam do czynienia z osobą pasywno-agresywną?

Nie łatwo jest to zweryfikować samodzielnie, ale przytoczę Ci kilka wskazówek, jak to sprawdzić.

Najpierw warto przyjrzeć się temu skąd taka postawa się w ogóle bierze, bo pomaga to zrozumieć cały mechanizm jej działania. Zachowania pasywno-agresywne zostały pierwszy raz opisane przez pułkownika Williama C. Menningera, który miał do czynienia  z żołnierzami w trakcie drugiej wojny światowej, którzy nie byli jawnie zbuntowani, ale wyrażali swoją agresję poprzez pasywne działania takie jak upór, dąsanie się, prokrastynację i nieefektywność w wykonywaniu powierzonych obowiązków. W latach 50 zachowania te zostały opisane w pierwszej klasyfikacji chorób i zaburzeń psychicznych  Diagnostic and Statistical Manual of Mental Disorders zwanej krócej DSR-IV. A  w kolejnym, ulepszonym wydaniu, zostały zdefiniowane jako „nie zrobienie prania lub nie zaopatrzenie kuchni w jedzenie przez prokrastynację i guzdranie się”.

Od tamtych lat sporo się zmieniło, psychologowie i analitycy osobowości włączyli zachowania pasywno-agresywne do klasyfikacji DSM IV i funkcjonują one jako zaburzenia osobowości podlegające działaniom terapeutycznym. W najnowszym opracowaniu sytuacja z osobowością pasywno-agresywną nie jest już tak jednoznaczna pod kątem klasyfikacji, ale nadal w zestawieniu zaburzeń osobowości występuje.

osoba pasywno-agresywna
Jak rozpoznać zachowania pasywno-agresywne

Mając podłoże historyczne za sobą, możemy przejść do meritum, czyli skąd to się bierze? Upraszczając maksymalnie jak to jest możliwe, najczęściej osobowość kształtuje się właśnie w ten sposób jeżeli dana osoba jest nadmiernie pacyfikowana w dzieciństwie. Przez pacyfikowana mam na myśli to, że tłumione są wszelkie objawy buntu z jej strony, negowane są jej potrzeby a przejawy agresji są bardzo surowo oceniane. Taka osoba ma automatycznie nienajlepsze mniemanie o sobie, dosyć niskie poczucie własnej wartości oraz nie potrafi za dobrze zarządzać własnymi emocjami. Dlatego właśnie, przez brak pewności siebie używa zamaskowanych obelg, aby nie można było jej nic zarzucić i aby sama nie musiała konfrontować się ze swoimi nie zawsze pozytywnymi emocjami. Taka osoba cechuje się ponadto bardzo wysoką potrzebą zależności, dlatego często angażuje się w relacje z osobami dominującymi i zaborczymi, w stosunku do których całkowicie się podporządkowuje. Jej zachowania pasywno-agresywne nie muszą dotyczyć wszystkich osób  z którymi się komunikuje. Czasami są to wybrane osoby, z którymi na jakiejś płaszczyźnie się porównuje i we własnym mniemaniu nie wypada zbyt korzystnie w tej konfrontacji. Zamaskowana agresja pozwala jej podnieść na chwilę swoją niską samoocenę oraz dać upust negatywnym emocjom, które gromadzą się w wyniku pozostawania w relacji zależności z osobą dominującą.

Jak sobie radzić z osobą pasywno-agresywną?

Najłatwiej można rozwiązać swój problem jeżeli jest to osoba z kręgu dalszych znajomych, z którą tak naprawdę wcale nie musimy się spotykać – wtedy rozwiązanie jest proste: ZAKOŃCZYĆ TĘ ZNAJOMOŚĆ. Zapytasz: ale dlaczego? Może warto jej pomóc? Nawet jeżeli bardzo chcesz, to nie możesz pomóc takiej osobie, jeżeli ona sama nie dostrzeże tego, że ma problem. Zaufaj mi – wszelkie próby skończą się na tym, że zostaniesz zaklasyfikowana/zaklasyfikowany jako osoba szukająca dziury w całym.

Trudniej zaczyna się robić gdy jest to współpracownik, z którym musisz mieć jakiekolwiek relacje, ponieważ pracujecie razem. Taka osoba może mieć tendencję do ciągłego narzekania na pracę, współpracowników, plotkowania, notorycznego przegapiania ważnych terminów itp. Taka osoba potrafi skutecznie zepsuć atmosferę panującą w zespole i sprawić że pracownicy o świetnym potencjale stracą całkowicie motywację. Czasami samo uświadomienie sobie tego, że masz do czynienia  z kimś kto właśnie w ten sposób mąci wodę przynosi pewien rodzaj rozładowania napięcia. Jeżeli jednak to nie pomoże to podrzucam Ci kilka sprawdzonych trików:

  • ignoruj ciągłe narzekanie, staraj się zmienić szybko temat jeżeli osoba pasywno-agresywna zacznie się rozkręcać
  • przy głośno rzucanych komunikatach typu: „jak zawsze wszystko spieprzyli i znowu ja muszę się tym wszystkim zająć” warto poprosić o doprecyzowanie: jacy wszyscy, jakie wszystko i czy na pewno zawsze
  • jeżeli słyszysz pseudo-komplement albo jakąś obrzydliwą ploteczkę na temat kogokolwiek to genialnym rozwiązaniem jest zadanie pytania: „a właściwie dlaczego mi to mówisz?”. Takie pytanie zmusza nadawcę wypowiedzi do skonfrontowania się z intencjami jakimi się kierowała, a taka operacja może okazać się dla niej nieprzyjemna.
  • jeżeli taka osoba robi wszystko żeby nie pracować (notorycznie przesiaduje godzinami na FB, prowadzi prywatne rozmowy w czasie pracy, wypija 35 kaw w ciągu 8 godzin), nigdy nie kryj jej i nie zapobiegaj jej wpadkom, ponieważ robiąc to nie przerwiesz tego błędnego koła
  • nie reaguj emocjonalnie gdy taka osoba Cię ignoruje – to nie oznacza, że z Tobą jest coś nie tak. Najprawdopodobniej ta osoba nie chce się z Tobą bezpośrednio konfrontować, ponieważ obawia się wyniku takiego sparingu 😉
osoba pasywno-agresywna
Jak radzić sobie z agresją utajoną?

A co w przypadku gdy jest to członek rodziny, z którym musisz się widywać, ale na myśl o którym ziemniaki gniją Ci w piwnicy? To będzie bardzo trudne, ponieważ musisz pamiętać o dwóch podstawowych potrzebach osoby pasywno-agresywnej: zależności oraz samopotwierdzenia. Pierwsza potrzeba jest najczęściej zaspokojona poprzez zagarnianie części rodziny niejako „na swoją stronę”. Osoba pasywno-agresywna przedstawia siebie z pozycji ofiary, która ma zawsze najgorzej i potrzebuje ciągłej atencji i wsparcia. Jak już wcześniej wspomniałam, część bardzo empatycznych i pozytywnie nastawionych do świata ludzi, połknie ten haczyk i opowie się po stronie takiego manipulanta. Ciężko dochodzić swoich praw na takim gruncie. Natomiast potrzeba samopotwierdzenia jest często zaspokajana przez komponent agresywny – tu pojawiają się te wszystkie nieczyste zagrywki w białych rękawiczkach. Co więc możesz zrobić? Możesz porozmawiać, ale w cztery oczy, bez świadków. Rozmowa przy widowni mogłaby spowodować, że Twój pasywno-agresywny członek rodziny uruchomi swoje mechanizmy obronne i staniesz się źródłem wszelkiego zła, co przy wsparciu reszty familii mogłoby się kiepsko dla Ciebie skończyć. Warto w trakcie takiej rozmowy odwołać się do emocji jakie odczuwasz gdy ta osoba zachowuje się właśnie tak a nie inaczej, podkreślając jak ważna jest ta osoba i relacja z nią dla Ciebie. Staraj się nie krytykować i nie oceniać, ponieważ jest to często wyzwalacz zachowań pasywno-agresywnych. Bazuj na faktach – tego i tego dnia, zrobiłeś to i to co spowodowało, że poczułem się tak i tak. Oddychaj, staraj się rozluźnić 🙂 i w żadnym wypadku nie proponuj takiej osobie terapii – po pierwsze, samodzielna diagnoza to nienajlepszy pomysł, a po drugie nawet jeżeli byłaby trafna, to chęć zmiany musi pojawić się w osobie, której problem bezpośrednio dotyczy.

A co w przypadku, gdy to ja jestem pasywno-agresywny?

Po pierwsze – super, że przyglądasz się sobie i że widzisz obszar do pracy. Po drugie – zachowania pasywno-agresywne niekoniecznie muszą oznaczać zaburzenia osobowości, zwłaszcza jeżeli masz tendencję do korzystania tylko z wybranych elementów tego bogatego repertuaru. Zastanów się czy ta samoświadomość nie jest już pierwszym krokiem do zmiany – jeżeli tak, to przy następnej sytuacji, która wyzwala w Tobie zachowania, których nie akceptujesz, spróbuj przerwać ten schemat i zareagować inaczej. Wiem, wiem, łatwiej powiedzieć niż zrobić – nie zniechęcaj się, ponieważ czeka Cię długi proces. Rome wasn’t built in a day…

Czasami zdarza się też tak, że towarzystwo określonej osoby wyzwala w nas takie zachowania – może warto z nią o tym porozmawiać? Ostudzić emocje w trakcie takiej rozmowy może pomóc TEN artykuł.

Jeżeli mimo wszystko to nie wystarcza to nie wahaj się przed kontaktem z dobrym psychologiem – zarówno jeżeli sam/sama masz skłonność do zachowań pasywno-agresywnych jak i w sytuacji gdy jesteś w bliskiej relacji z osobą, która funkcjonuje w ten sposób. Skoro można zmienić tą sytuację, to nie ma sensu dłużej się męczyć.

Na deser proponuję zbiór pasywno-agresywnych notatek, jakie zostawiają sobie współlokatorzy w różnych częściach świata 🙂

A jakie są Twoje doświadczenia z zachowaniami pasywno-agresywnymi? Podziel się nimi w komentarzu 🙂

O mnie Dominika Wrońska

Jestem psychologiem i terapeutą EEG-biofeedback. Fascynuje mnie mózg z jego niesamowitymi możliwościami. Najbliższy moim przekonaniom jest nurt poznawczo-behawioralny, ponieważ nie pozostawia miejsca na domysły, a wszystkie wnioski opiera na mierzalnych faktach. Prywatnie jestem mamą Laury oraz Leo, którzy stanowią dla mnie niesamowitą inspirację i każdego dnia uczą mnie perfekcyjnej organizacji czasu.