Paradoks wyboru – czy to dobrze czy źle mieć duży wybór?

Po milionach lat walki o przetrwanie, kiedy dostępne opcje wyboru były nieliczne, może po prostu się okazać, że jesteśmy biologicznie nieprzygotowani do liczby decyzji, w obliczu których stawia nas współczesny świat” – ‚Paradoks wyboru” Berry Schwartz

paradoks wyborów

W swojej książce Barry Schwartz przytacza dużo badań w których wykazuje, że wraz ze wzrostem możliwości wyboru rośnie  trudność podejmowania decyzji.

Schwartz przedstawia badanie dwóch grup studentów w których podano dwa różne pudełka czekoladek. Pierwszej grupie podano 6 czekoladek, drugiej 30 czekoladek. Okazało się, że pierwsza grupa była bardziej zadowolona, niż druga. Wynik ten był bardzo zaskakujący, gdyż wydawało się, że większy wybór sprawi lepsze samopoczucie.
Natomiast okazało się, że wraz z wzrostem możliwości wyborów rośnie koszt podejmowania decyzji. Jedną z podstawowych kwestii wzrostu liczby wyborów jest, trudność z podejmowaniem decyzji. Każdy nasz wybór wymaga większego wysiłku, mamy większe szanse błędów, a także psychologiczne konsekwencje błędów są większe.

Czy w tym przypadku mniej znaczy łatwiej i lepiej?

Schwartz przeprowadził kolejne badania w których zgłosił się do zakładów pracy, oferując polisy ubezpieczeniowe dla pracowników. Stworzył trzy modele sprzedaży polis od mało rozbudowanych do ogromnie rozbudowanych:
wariant a) trzy różne polisy do wyboru
wariant b) dwanaście polis do wyboru
wariant c) czterdzieści dziewięć polis na życie do wyboru.

Jak się okazało, zdecydowanie zwyciężył wariant a). Schwartz udowodnił po raz kolejny, że wraz z wzrostem możliwości wyborów, rośnie trudność podejmowania decyzji. Pracownicy którzy otrzymali do wyboru czterdzieści dziewięć polis, odwlekali swoje decyzje, gdyż nie byli pewni która z tych decyzji będzie dobra.

Większy wybór, sprawia dużo kłopotu i utrudnia podjęcie decyzji. Co kupić? Z kim się umówić? Co straciłem? Co przegapiłem? Czemu nie jestem sławny jak Elvis? Wraz z nastaniem telewizji, internetu porównujemy się o wiele częściej niż poprzednie pokolenia, które potrafiły przepracować całe życie w jednej fabryce i mieszkać w jednej dzielnicy. (współczesne pokolenie zmienia pracę co 2-4 lata)

Zawsze można lepiej, w związku z tym maksymalista będzie z reguły nieusatysfakcjonowany podjętymi decyzjami. Natomiast osoba która nie bada wszystkich możliwości, będzie o wiele bardziej szczęśliwa.

Schwartz uważa, że receptą na szczęście jest uczynienie swoich decyzji nieodwracalnymi, a także docenianie życia jakie się prowadzi. W współczesnym świecie gdzie obfitość wyboru jest jednym z głównych problemów psychologicznych, każdy z nas spotyka się o wiele częściej z przegapionymi okazjami, czy żalem do podjętych decyzji.

Mniejszy wybór może oznaczać prostsze życie, większe szczęście, a nawet większą sprzedaż, czy większe usatysfakcjonowanie klientów.

zapraszam do wykładu twórcy paradoksu wyboru:

O mnie Pawel Wroński

z wykształcenia ekonomista. Jego fascynacja rozwojem osobistym doprowadziła do tego, że uzyskał Certyfikat Coacha Biznesu oraz Międzynarodowy Certyfikat ACC w International Coach Federation. Nigdy nie osiada na laurach więc obecnie zgłębia tajniki języków programistycznych. Jest osobą bardzo kreatywną, upartą, „zadaniową” – nie spocznie dopóki nie ukończy rozpoczętego projektu.

  • Tunguska

    Ciekawy artykuł 🙂 w tej tematyce polecam R. Cialdini „Wywieranie wpływu na ludzi. Teoria i praktyka”. Pozdrawiam!