Wal prosto z mostu!

Podobno nie zabija się posłańca złych wieści, ale stając przed dylematem czy w pierwszej kolejności należy przekazać dobrą czy złą wiadomość, sytuacja nie wydaje się być aż tak prosta…

Matt Huston z Psychology Today stworzył przejrzysty skrypt postępowania w takich sytuacjach:

bad_news_vs

START

Jak brzmi TA zła wiadomość?

On nie jest w moim typie.

Nie mogę jej dać podwyżki.

Nie pojedziemy w tym roku do Disneylandu.

PUNKT 1.

Czy poza TĄ złą wiadomością masz jeszcze jakieś dobre wieści do przekazania? (Nagroda pocieszenia?)

Jeżeli TAK, przejdź do PUNKTU 2, jeżeli NIE, przejdź do PUNKTU 3.

PUNKT 2.

To z pewnością pomoże! Czy TA zła wiadomość to tzw. „gorzka pigułka”, która na dłuższą metę jest informacją użyteczną i inicjującą pozytywne zmiany?

NIE – Ok, zacznij od złej wiadomości. „Jeżeli oczekujemy złych wieści, narastający w nas poziom lęku powoduje że chcemy to mieć jak najszybciej za sobą” – twierdzi Angela Legg z Pace University. Jeżeli odbiorca nic nie może w danej sytuacji zrobić – odwołano jego lot, jego najlepszy przyjaciel jest w szpitalu, to lepiej przekazać odrazu tą informację i zostawić pozytywne wieści na osłodę.

TAK – Zacznij od dobrych wieści, a potem przejdź do złych. Przeprowadzone na University of California, Riverside, badanie wykazało, że osoby, które poddawane były testom osobowości, lepiej przyjmowały negatywne wyniki testu jeśli poprzedzone były one bardziej pozytywnymi rezultatami. Angela Legg zaleca taktykę kanapki – najpierw pozytywna informacja, potem negatywna a na końcu konkretne rozwiązanie problemu.

PUNKT 3.

Czy TA zła wiadomość opiera się na Twojej własnej opinii?

Jeżeli TAK, przejdź do PUNKTU 4, jeżeli NIE, przejdź do PUNKTU 5.

PUNKT 4.

Czy powód jest bardzo skomplikowany?

NIE – powiedz to prosto z mostu, najlepiej w rozmowie w cztery oczy. Jeżeli to niemożliwe, rozmowa telefoniczna też będzie dobrym rozwiązaniem, jednak ta forma komunikacji ma swoje ograniczenia. Według Daniela Janssena z University of Utrecht, przekazywanie złych wiadomości może zarówno umocnić naszą relację z daną osobą jak i nieodwracalnie ją zniszczyć. Jeżeli chcesz pokazać jak bardzo zależy ci na twoim rozmówcy, kontakt bezpośredni jest tutaj nieoceniony.

Jeżeli TAK, przejdź do PUNKTU 5.

PUNKT 5.

Czy TA wiadomość jest bardzo poważna lub relacja z odbiorcą jest dla ciebie bardzo ważna?

TAK – przekaż tą informację osobiście lub jeżeli to niemożliwe w rozmowie telefonicznej.

NIE – przekaż tą informację za pośrednictwem listu lub e-maila, ale zadbaj o to aby nieprzyjemna informacja była poprzedzona szczegółowym wyjaśnieniem. Ta forma komunikacji jest bardzo skuteczna zwłaszcza przy przekazywaniu takich informacji jak odrzucenie kandydatury na dane stanowisko – zazwyczaj proces decyzyjny jest w takich sytuacjach bardzo skomplikowany i łatwiej jest wyjaśnić go za pomocą słowa pisanego. Ponadto badania dowodzą że odbiorcy cenią sobie bardziej taką formę kontaktu, ponieważ przekazana w ten sposób informacja wydaje się być bardziej logiczna.

O mnie Dominika Wrońska

Jestem psychologiem i terapeutą EEG-biofeedback. Fascynuje mnie mózg z jego niesamowitymi możliwościami. Najbliższy moim przekonaniom jest nurt poznawczo-behawioralny, ponieważ nie pozostawia miejsca na domysły, a wszystkie wnioski opiera na mierzalnych faktach. Prywatnie jestem mamą Laury oraz Leo, którzy stanowią dla mnie niesamowitą inspirację i każdego dnia uczą mnie perfekcyjnej organizacji czasu.