pewność siebie

Miła dziewczyna czy zołza?

Zawsze grzeczna, cicha, nie wadząca nikomu, zgadzająca się na wszystko, bezkonfliktowa, usłużna – po prostu miła dziewczyna. Znasz ten typ, prawda? Sama słodycz, więc powinna być również szczęśliwa i odnosić sukcesy na każdym polu, bo każdy chciałby się ożenić z taką kobietą lub mieć ją wśród swoich pracowników. Nic bardziej mylnego, ponieważ mężczyźni kochają zołzy.

pewność siebie
zołza

Dlaczego mężczyźni kochają zołzy?

Nawet jeżeli usłyszysz od mężczyzny, że on marzy o takiej słodkiej, cichutkiej gołąbeczce, to wierz mi – wpuszcza Cię w maliny. Taka usłużna istota oczywiście może działać jak miód na serce, być taką bezpieczną przystanią do której się wraca po burzliwych podbojach, ale nigdy nie będzie fascynować go na tyle, aby na dłużej przy niej został. Dziewczyna, o której nie można powiedzieć nic poza tym, że jest sympatyczna nie ma zbyt wiele do zaoferowania. A mężczyźni lubią przecież wyzwania, rywalizację i poczucie kontroli. Zołza jest dla niego ciągłym wyzwaniem, ponieważ nie boi się wyrażać swojego zdania, nie ma problemów z tym aby się z nim nie zgodzić, albo mu odmówić. Jest kobietą spełnioną, posiadającą swoje pasje, z których nie rezygnuje dla niego. To go mobilizuje do tego, aby sam również się rozwijał i dbał o swoje zainteresowania. Zołza to silna ale też bardzo sprytna kobieta, która wie, że jej partner musi posiadać przeświadczenie o swojej władzy absolutnej. Mistrzynią w tej kwestii była żona Alberta Einsteina, którą mąż tak wspominał w pięćdziesiątą rocznicę ich ślubu:

„Tuż po ślubie zawarliśmy umowę. Postanowiliśmy, że jeśli chodzi o nasze wspólne życie, ja będę podejmował wszystkie wielkie decyzje, a moja żona będzie podejmowała wszystkie małe decyzje. Od pięćdziesięciu lat stosujemy się do tej umowy. Uważam, że dzięki temu jesteśmy udanym małżeństwem. Zastanawiające jest jednak to, że przez pięćdziesiąt lat nie było ani jednej wielkiej decyzji”.

pewność siebie
miła dziewczyna

Czy to znaczy, że miła dziewczyna jest skazana na samotność?

To nie jest tak, że miła dziewczyna nie znajdzie nigdy partnera. Znajdzie, ale rezygnując z własnego zdania, podporządkowując się stuprocentowo mężczyźnie i starając się za wszelką cenę go zadowolić nigdy nie będzie w stanie być dla niego równorzędną partnerką. Nie będzie szczęśliwa u boku mężczyzny swych marzeń, ponieważ każdy promyk radości będzie tłamszony przez wszechogarniający ją lęk o utratę ukochanego. Bojąc się go stracić będzie stawała na rzęsach, byleby tylko go zadowolić. Pamiętaj, że jeżeli na samym początku związku występujesz w charakterze kucharki/sprzątaczki/domowej apteki/całodobowego taxi/prywatnej kurtyzany to nie dziw się że Twój mężczyzna nie zechce w trzecim roku Waszego wspólnego pożycia zmywać za Ciebie podłogi i spędzać czasu w kuchni – Ty już rozdzieliłaś obowiązki i to jest Twój problem, że zrobiłaś to w krzywdzącym dla siebie stosunku 10/90. Jak więc wywalczyć sobie równouprawnienie w związku? Bądź zołzą.

kobieta sukcesu
zołza

Jak być zołzą?

Jest tylko jeden szczegół różniący miłą dziewczyną od zołzy – domyślasz się jaki?

Zołza jest ASERTYWNA a miła dziewczyna nie jest. Asertywność jest atrakcyjna, bo świadczy o pewności siebie i tzw. „silnym charakterze”. Ta cecha jest intrygująca, bo oznacza, że masz swoje zdanie i nie boisz się go głośno wyrażać. Wiąże się to pewną nonszalancją w stylu bycia – gdy jesteś asertywna to dbasz o swoje własne psychologiczne granice i nigdy nie będziesz zabiegała o cudzą atencję. Raczej zachowasz się na zasadzie „chcesz-bierz, nie chcesz – nie bierz”, bo będziesz przekonana o tym, że Twoje szczęście zależy tylko i wyłącznie od Ciebie samej. Nikt nie będzie w stanie wpłynąć na to czy będziesz zadowolona ze swojego życia czy nie, bo to Ty jesteś panią swojego losu. Asertywność to też umiejętność odmawiania i przyjmowania odmowy – miła dziewczyna tego nie potrafi, ponieważ dla niej słowo „nie” niesie w sobie negatywny ładunek i kojarzy jej się z czymś co nie jest do końca dobre. Zołza nie jest złośliwą kobietą, która chce tresować mężczyzn i być jakąś karykaturą feministki, ale wie, że asertywność oznacza spokojne i stanowcze wyznaczanie granic. Dostała swój przydomek, aby pokazać kontrast pomiędzy nią a miłą dziewczyną, co nie oznacza że nie potrafi być słodka jak miód. Asertywność idzie w parze z empatią, dlatego osoba, która charakteryzuje się tą cechą ma zawsze na uwadze dobro drugiej strony, ale w przeciwieństwie do miłej dziewczyny, zołza nigdy nie zapomina o swoich potrzebach, ponieważ wie, że aby utrzymać harmonię w związku, obydwie strony muszą czerpać porównywalną ilość korzyści. Miła dziewczyna oddaje siebie bez reszty, po cichutku licząc że otrzyma chociaż okruszki w zamian – a z tym niestety różnie bywa, dlatego często jest wykorzystywana przez partnera, znajomych oraz w pracy. Zołza to urodzony dyplomata, a jak mówi zasada Robertsona: dyplomata to ktoś, kto potrafi powiedzieć ci, abyś poszedł do diabła w ten sposób, że poczujesz narastające podniecenie na myśl o zbliżającej się podróży 😉

ambicja
miła dziewczyna

A teraz szybki test: jesteś miłą dziewczyną czy zołzą?

Odpowiedz na 5 poniższych pytań i sprawdź czy bliżej Ci do miłej dziewczyny czy do zołzy:

1) Czy potrafisz powiedzieć „nie”, gdy ktoś namawia cię na coś, na co nie masz ochoty?
2) Czy czujesz się winna kiedy odmówisz?
3) Jeśli masz inne zdanie niż rozmówca, czy potrafisz je otwarcie wyrazić?
4) Czy mówisz otwarcie co czujesz, gdy czyjeś zachowanie ci przeszkadza?
5) Czy potrafisz przyjąć uzasadnioną krytykę?

To fragment kwestionariusza asertywności – jeżeli przecząco odpowiedziałaś tylko na pytanie nr 2 to możesz sobie pogratulować asertywności 🙂 Jeżeli Twoje odpowiedzi różniły się od tych wzorcowych to zastanów się skąd bierze się u Ciebie ta trudność, ponieważ większość naszych obaw jest irracjonalna – np. Jeżeli chodzi o odmowę. Nie jesteś alfą i omegą i raczej nie potrafisz czytać ludziom w myślach, więc nie możesz stwierdzić z góry jak ktoś zareaguje na Twoją odmowę, ale nie możesz też zakładać, że zawsze będzie miał Ci to za złe.

Proponuję Ci przetestowanie Twoich przekonań pod kątem tego, czy są one zdrowe. Jeżeli odpowiedziałaś twierdząco na pytanie nr 2, to spróbuj odpowiedzieć na pytanie dlaczego czujesz się winna i sprawdzić to stwierdzenie za pomocą 5 zasad zdrowego myślenia zaczerpniętych z Racjonalnej Terapii Zachowania. Jestem przekonana, że Twoje stwierdzenie okaże się irracjonalne i będzie należało je przeformułować, ponieważ nasze umysły uwielbiają nas zapędzać w ten sposób w kozi róg. Aby z niego wyjść należy zmienić swój sposób myślenia 🙂

Pochwal się czy jesteś miłą dziewczyną czy zołzą – a może i jedną i drugą? 😉

O mnie Dominika Wrońska

Jestem psychologiem i terapeutą EEG-biofeedback. Fascynuje mnie mózg z jego niesamowitymi możliwościami. Najbliższy moim przekonaniom jest nurt poznawczo-behawioralny, ponieważ nie pozostawia miejsca na domysły, a wszystkie wnioski opiera na mierzalnych faktach. Prywatnie jestem mamą Laury oraz Leo, którzy stanowią dla mnie niesamowitą inspirację i każdego dnia uczą mnie perfekcyjnej organizacji czasu.