Błędy percepcji

Punkt widzenia zależy od punktu siedzenia.

Uczucia zniekształcają percepcję – Mistrz często powtarzał to swoim uczniom. Pewnego dnia, Mistrz zademonstrował im to na konkretnym przykładzie, rozmawiając z pewną kobietą.

Jak powodzi się twojej córce?

Wspaniale! Moja córka ma niewiarygodnie dobrego męża! Kupił jej samochód, biżuterię o której marzyła od lat, zatrudnił dla niej służbę. Dzięki gosposi, która przynosi jej śniadanie do łóżka, nie musi wstawać przed południem!

breakfast-867822_1920

A jak miewa się twój syn?

Koszmarnie! Ożenił się z prawdziwą jędzą. Dał jej wszystko to o czym marzyła: samochód i kosztowną biżuterię. Nawet zatrudnił dla niej służbę! A ta niewdzięcznica śpi do południa i nawet nie raczy wstać rano aby zrobić śniadanie swojemu mężowi! 

Ta historyjka przedstawia bardzo ciekawe zjawisko – zniekształcenie obrazu sytuacji przez uczucia. Ponieważ na nasz osąd wpływa bardzo wiele różnych czynników a nasz mózg jest specjalistą w racjonalizowaniu naszych emocjonalnych wyborów i w wypełnianiu wszelkich luk w pamięci, taka sytuacja zdarza się nam niezwykle często.

Udowodniono to zjawisko naukowo – badanie przeprowadzone w 2004 roku pokazało, że na treść naszych sądów duży wpływ ma na przykład afekt spowodowany tym, czy oceniane zdarzenie jest zgodne, czy nie z naszym prywatnym interesem. Przykład matki idealnie to obrazuje – pragnie dla swoich dzieci tego co najlepsze, dlatego nie jest w stanie zauważyć tego jak bardzo podobne są historie jej syna i córki.

Ponadto jak dowodzą badania przeprowadzone przez profesora Daniela Leisinga i jego współpracowników z Technische Universität w Dreźnie, nie potrafimy być obiektywni w ocenie osób z którymi łączą nas jakiekolwiek relacje. Badacze z Drezna przyglądali się parom przyjaciół i doszli do wniosku, że oceniamy ludzi na których nam zależy bardziej pozytywnie, niż zrobiłyby to obce osoby, i robimy tak niezależnie od rzeczywistych osiągnięć i zachowań naszych znajomych. Leising tłumaczy, że tendencja do idealizowania przyjaciół może służyć jako ‚klej społeczny’, który z ewolucyjnego punktu widzenia ma ogromne znaczenie dla przetrwania. Tak samo będzie przedstawiała się sytuacja w przypadku oceny członków rodziny, ponieważ będziemy walczyć o przetrwanie własnych genów, chcąc dla naszych najbliższych tego co najlepsze.

Bardzo dobrze przedstawia błędy percepcyjne poniższy filmik:

Daniel Simons opisuje mechanizm powstawania błędów percepcji wzrokowej, ale błędy myślenia działają na bardzo podobnej zasadzie. Nie uświadamiamy sobie popełnianych błędów bo jesteśmy przeświadczeni o swojej nieomylności. Ale wcale tacy nie jesteśmy.

Biorąc to wszystko pod uwagę, zastanów się dwa razy zanim polecisz przyjaciółkę jako idealną kandydatkę do pracy, zwłaszcza jeżeli miałaby stać się członkiem zespołu z którym pracujesz 🙂

A czy Ty dajesz się oszukać własnym uczuciom?

O mnie Dominika Wrońska

Jestem psychologiem i terapeutą EEG-biofeedback. Fascynuje mnie mózg z jego niesamowitymi możliwościami. Najbliższy moim przekonaniom jest nurt poznawczo-behawioralny, ponieważ nie pozostawia miejsca na domysły, a wszystkie wnioski opiera na mierzalnych faktach. Prywatnie jestem mamą Laury oraz Leo, którzy stanowią dla mnie niesamowitą inspirację i każdego dnia uczą mnie perfekcyjnej organizacji czasu.

  • Bardzo ciekawy blog, o rzadko spotykanej tematyce 😀 Fajnie się czyta ❗

    • Dominika Wrońska

      Bardzo mnie to cieszy 🙂 Pozdrawiam!

  • Ciekawy wstęp, ale prawdziwy! Ostatnio pracuję nad tym, aby oceniać ludzi bez uczuć i przekonań, które są we mnie. Tak jak zbadał to Daniel Leising w kontaktach z najbliższymi jest to trudne i praktycznie niemożliwe, ale z tymi bardziej obcymi czasami daje radę. Muszę tylko pamiętać o tym i być obiektywna. 🙂

    • Dominika Wrońska

      Wydaje mi się, że takiego automatu nie da się ot tak wyłączyć, ale gdy mamy świadomość w jaki sposób on działa, to możemy korygować finalną ocenę danej osoby/sytuacji/zachowania. Fajnie, że starasz się zachowywać obiektywizm 🙂 przyznaję, że im ktoś bliższy naszemu sercu, tym staje się to trudniejsze 😉 Pozdrawiam!

    • Też zaczęłam się w tym „ćwiczyć”, ale to jednak jest strasznie trudne. Nie da się ot tak zmienić postrzegania świata, a każdy z nas przecież patrzy na niego subiektywnie 😉

  • Świadomość istnienia zniekształceń percepcji spowodowanych emocjonalną wieżią z osobą …… cieżki temat. Im bardziej tego jestem świadom, tym gorzej dla moich relacji. Za dużo energii kieruję z komunikacji, na wysiłem odcedzenia faktów od emocji.

    • Dominika Wrońska

      Obiektywizm w tak bliskich relacjach jest bardzo trudny, a ośmielę się nawet stwierdzić że momentami niemożliwy. Świadomość pewnych mechanizmów bywa utrudnieniem, ale tylko dzięki niej możemy coś zmienić i dążyć do rozwiązania problemu. Dziękuję za Twój szczery komentarz i pozdrawiam!

  • Uczucia bardzo wpływają na moje życie, osądy i decyzje. Czasem trudno jest mi myśleć na chłodno, bo w większości sytuacji kieruję się sercem. Na szczęście moje podejście do ludzi jest pozytywne dlatego też i uczucia, które mi towarzyszą są zazwyczaj dobre i ciepłe 🙂
    Kinga

    • Dominika Wrońska

      To super 🙂 rozsiewaj tą pozytywną energię wszędzie tam gdzie się pojawiasz 🙂 Pozdrawiam!

  • Ann

    Tak, czasami patrząc przez pryzmat emocji i sympatii (bądź jej braku) można błędnie ocenić sytuacje. Ale cóż, jesteśmy tylko ludźmi, więc to chyba wynika z naszej natury.

    • Dominika Wrońska

      Tak, to całkowicie naturalne, ale warto zdawać sobie sprawę z tego jak taki mechanizm działa, żeby nie pozwolić aby nasze własne uczucia wyprowadziły nas w pole 🙂 Pozdrawiam!

  • Coś w tym jest. Widzimy najczęściej to, co chcemy widzieć. To tak, jak w kawale o przysłowiowym Kowalskim, który przychodzi do biura 10 min. spóźniony. Spotyka szefa, który patrzy na niego ze skrzywioną miną. Kowalski od razu myśli, że pewnie zawalił raport, który wysłał wczoraj pod koniec dnia. To był raport na Zarząd, więc pewnie szef jest wściekły. Uuuu, pewnie go zwolni z pracy. W połowie dnia Kowalski spotyka szefa, który prosi go o przyjście o 16:00 do niego na rozmowę. Kowalski dalej „kręci w głowie film”. Tuż przed 16:00 do gabinetu Kowalskiego wpada szef i tylko szybko rzuca „Kowalski, świetny raport, dawno takiego dobrego nie dostałem. Chciałem Ci podziękować i omówić, tylko od rana strasznie boli mnie ząb i muszę biec do dentysty. Spotkajmy się jutro z samego rana”.

    • Dominika Wrońska

      Uwielbiam takie „wkręcanie sobie filmu”. Wydaje nam się, że potrafimy czytać w myślach innych osób i że sami lepiej wiemy o co im tak naprawdę chodzi. Jeżeli dodamy do tego jeszcze brak pewności siebie i lęki, tak jak w Twoim przykładzie, to mamy gotowy scenariusz katastrofy. Dziękuję za Twój komentarz i pozdrawiam!

  • Oj, niestety każdy z nas widzi wszystko subiektywnie. Taka już ludzka natura. Ale tak, zgadzam się, czasami warto zastanowić się dwa razy, zanim się coś powie lub skomentuje. 😛

    • Dominika Wrońska

      To prawda 🙂 Pozdrawiam!

  • Najprawdziwsza prawda! ; -) Z drugiej strony nie zawsze to, co dla nas jest idealnym stanem rzeczy, musi oznaczać to samo dla drugiej osoby. Od pewnego czasu staram się to jakoś oddzielać, na przykładzie z Przyjaciółką – uwielbiam ją, kocham, mogłabym spędzać z nią godziny, ale na pewno nie mogłybyśmy razem pracować, bo byśmy się pozabijały – na tym gruncie jesteśmy zupełnie innymi ludźmi ; -)

    • Dominika Wrońska

      Fajnie, że masz tego świadomość, bo Waszej przyjaźni nie popsują relacje zawodowe, które z założenia komplikują wszelkie znajomości a w przypadku takiej różnicy charakterów mogłoby rzeczywiście być ciekawie 😉

  • Zupełnie się z Tobą zgadzam! Dlatego żeby spojrzeć na pewne sprawy łatwiej poradzić się kogoś z zewnątrz.

    • Dominika Wrońska

      To prawda, świeże spojrzenie z zewnątrz jest bardzo ważne. Dziękuję za Twój komentarz i pozdrawiam!

  • Oj, sama prawda 🙄
    Sama u siebie zauważam dość często brak obiektywizmu. Trudno się tego pozbyć, ale staram się jak mogę. Kiedyś było mi na pewno trudniej, ale od kiedy dostałam od życia porządnie po tyłku, moje subiektywne spojrzenie jakby zmalało 😈

    • Dominika Wrońska

      Myślę, że stałaś się ostrożniejsza w ocenie zarówno ludzi jak i sytuacji, co jest bardzo dobre – szkoda tylko, że musiałaś dostać wcześniej po tyłku 😉 Dziękuję za Twój komentarz i pozdrawiam!

  • Powaliłaś mnie wstępem, genialny sposób na przekazanie co miałaś na myśli 😉
    ” nie potrafimy być obiektywni w ocenie osób z którymi łączą nas jakiekolwiek relacje” -oj, to mnie teraz zaskoczyłaś! Zawsze mi się wydawało, że jest to mozliwe!
    Czy ja daję się oszukać moim uczuciom? Prawdopodobnie tak 🙂

    • Dominika Wrońska

      Cieszę się, że wstęp Ci się spodobał 🙂 myślisz, że potrafimy być obiektywni w ocenie naszych najbliższych? Mnie się wydaje, że zawsze potrafimy znaleźć jakąś wymówkę, która usprawiedliwia dane zachowania albo w drugą stronę – gdy bliska nam osoba sprawi nam przykrość to widzimy to w o wiele gorszym świetle niż gdyby zrobił nam to ktoś obcy. Myślę że uczucia wszystko intensyfikują, a Ty jak sądzisz?