Porzucenie

Uwierz w ducha, czyli czym jest ghosting

Wyobraź sobie, że poznajesz w internecie bardzo interesującą osobę, z którą przez dłuższy czas wymieniasz wiadomości. Postanawiacie nawet porozmawiać przez Skype z użyciem kamerek i jest całkiem w porządku. Dochodzicie do wniosku, że wiele Was łączy i że warto przenieść tę znajomość na wyższy poziom i spotkać się „w realu”. Liczysz na happy end w stylu „i żyli długo i szczęśliwie”, ale niestety nie tym razem. To nie jest ta druga połówka jabłka, której szukasz. Męczysz się na tym spotkaniu jak na tureckim kazaniu a na domiar złego, gdy ono wreszcie się kończy ku Twojej dzikiej radości, widzisz maślane oczy i słyszysz z drżących ust:

„Było świetnie! Powtórzymy to w przyszłym tygodniu?”

Chcesz tylko stamtąd już zniknąć, więc mruczysz tylko :

„Jasne, zdzwonimy się”.

Potem dostajesz smsa, rano drugiego. Ignorujesz jedno połączenie przychodzące, drugie, trzecie… dziesiąte. Co się dzieje?

Znikasz.

Porzucenie przez partnera
Ghosting

Wyobraź sobie, że Twoja dobra znajoma, która wyciągała Cię na różne ciekawe wydarzenia co najmniej raz w tygodniu, pewnego pięknego dnia zaczyna umawiać się z facetem, który jest tak beznadziejny jak film „Zombiebobry”. Na Twoje nieszczęście wspomniana znajoma jest szaleńczo zakochana w tym nieciekawym elemencie i uważa że nic nie stoi na przeszkodzie aby nadal kontynuować spotkania – tym razem we troje. Zaprasza Cię więc do kina (na coś lepszego niż „Zombiebobry”) a Ty za żadne skarby nie chcesz spędzić wieczoru w towarzystwie tego amanta od siedmiu boleści, ale nie masz serca odmówić Twojej niczemu niewinnej znajomej. Co w takiej sytuacji robisz?

Znikasz.

Jak zakończyć związek?
Ghosting

Wyobraź sobie, że pracujesz w bardzo zgranym zespole, gdzie nawet po pracy tworzycie chętnie spotykającą się we własnym gronie paczkę przyjaciół. Autentycznie się lubicie, kontakt nie jest wcale wymuszony tym, że razem pracujecie. Pewnego dnia dostajesz bardzo atrakcyjną ofertę pracy w pokrewnej, ale jednak różniącej się branży. Przyjęcie jej będzie dla Ciebie oznaczało przeprowadzkę do miasta oddalonego od Twojego aktualnego miejsca zamieszkania o 300 km. Jest to praca Twoich marzeń. Więc bez wahania przyjmujesz ofertę. Urządzacie ze starą paczką pożegnalną imprezę na której obiecujesz bijąc się w piersi, że będziesz się odzywać, ba, będziesz przecież przyjeżdżać – w końcu to tylko 300 km. Na początku nawet Ci się udaje dotrzymać słowa, kontaktujesz się ze starymi przyjaciółmi za pośrednictwem Facebooka, piszecie do siebie maile, rozmawiacie przez telefon. Z czasem rozmowy już nie są dla Ciebie takie emocjonujące, bo niezbyt bawią Cię informacje dotyczące starej pracy, bo czujesz, że nie jesteś już na bieżąco. Coraz więcej czasu spędzasz z kolegami z nowej pracy i zauważasz, że masz z nimi więcej wspólnych tematów niż z dawną ekipą. Przyjaciele z poprzedniej pracy nadal do Ciebie dzwonią, zaczepiają na Facebooku, ale Ty coraz rzadziej się odzywasz. Po pewnym czasie nie robisz już tego wcale.

Znikasz.

Czym jest ghosting?

To jest właśnie to znikanie. Bez odpowiedzi, bez słowa wyjaśnienia, bez pożegnania. Określenie to powstało od słowa “ghost”, czyli duch. Znikasz jak kamfora, więc nie musisz odmawiać, nie musisz konfrontować się z niezbyt przyjemnymi sytuacjami, nie musisz nawet za dużo na ten temat myśleć. Po prostu ta konkretna osoba przestaje dla Ciebie istnieć, a Ty tym samym przestajesz istnieć również dla niej – niestety wbrew jej woli. Dokładnie tak jak w pamiętnej piosence, którą katowały nas wszystkie radia 5 lat temu…

Dlaczego znikamy?

Duch (czyli osoba, która znika), wytłumaczy to w ten sposób: nie odzywam się do niej/do niego bo nie chce sprawić jej/jemu przykrości. Myślę, że to o wiele delikatniejsze rozwiązanie niż twarda odmowa. Prawda jest jednak zgoła inna. Znikasz bo tak jest łatwiej. Tak jest dla Ciebie wygodnie – nie dla strony, która musi „uwierzyć w ducha”. Taka osoba, zwłaszcza gdy charakteryzuje się wysoką potrzebą domknięcia poznawczego, czyli silnym dążeniem do uzyskania pewnej, szybkiej i jednoznacznej odpowiedzi na nurtujące ją pytania, będzie zadręczała się wymyślaniem tysięcy wariantów tłumaczących Twoje zachowanie. Będzie wciąż ruminować, czyli przeżuwać tą sytuacje, co będzie zatruwało jej myśli i w rezultacie nie będzie ona w stanie ruszyć do przodu po tym doświadczeniu. Ale duch nie zawraca sobie tym zbytnio głowy, bo jedyna osoba, której uczucia się dla niego liczą jest on sam.

Jak asertywnie odmówić?
Ghosting

Kim jest duch?

Duchem może być zarówno mężczyzna jak i kobieta – znikamy tak samo często, bez względu na płeć. Najczęściej znikają ludzie młodzi, którzy boją się bezpośredniej konfrontacji, ale też ci, którzy mają problem z komunikacją lub asertywnością. Duch jest wygodny, nie lubi sytuacji dla niego niekomfortowych, dlatego jego systemem obronnym jest unikanie. Znika najczęściej w sytuacjach randkowych, gdy dochodzi do wniosku, że to nie jest jego wymarzony partner, ale osoba ta jest na tyle sympatyczna, że nie chce jej zranią, ale z drugiej strony utrzymywanie z nią dalszego kontaktu byłoby w jakiś sposób uciążliwe. Duch jest egoistyczny, nie przejmuje się zbytnio odczuciami drugiej strony swoich relacji, nie przywiązuje się zbytnio do konkretnych osób. Potrafi wystawić do wiatru partnera, który zaangażował w przygotowanie spotkania nie tylko swój czas ale i pieniądze. Nie stanowi dla niego problemu to, że partner kupił już bilety do kina i czeka na niego na miejscu czy nawet tak ekstremalna sytuacja jak kościół wypełniony po brzegi gośćmi weselnymi czekającymi na pojawienie się ducha, który decyzje o niewstępowaniu w związek małżeński podjął najbardziej last minute jak to tylko możliwe.

Ghosting
Ghosting

Czy duch miewa wyrzuty sumienia?

Raczej nie, ponieważ jest mistrzem samousprawiedliwiania. Swoje zachowanie tłumaczy dobrem drugiej strony, więc nie zaprząta sobie zbytnio głowy dogłębna analizą jej prawdziwych odczuć. Jego komfort jest najważniejszy, dlatego w bezpośrednim kontakcie będzie zachowywał się tak jakby wszystko było w porządku i jakby rzeczywiście zamierzał kontynuować te znajomość – po to tylko, aby nie musiał się z niczego tłumaczyć. Gdy przypadkowo wpadnie na swoja „ofiarę” po dość długim czasie od swojego zniknięcia, wymyśla niezbyt wiarygodne historie tłumaczące jego zachowanie. Wszystko po to aby uniknąć nieprzyjemnego rozwoju sytuacji. To jest tak naturalna reakcja ducha na niewygodne dla niego zdarzenia, że staje się jego uniwersalnym schematem postępowania,

A jak jest w Twoim przypadku? Znikasz czy może masz na swoim koncie doświadczenie z duchem w roli głównej?

O mnie Dominika Wrońska

Jestem psychologiem i terapeutą EEG-biofeedback. Fascynuje mnie mózg z jego niesamowitymi możliwościami. Najbliższy moim przekonaniom jest nurt poznawczo-behawioralny, ponieważ nie pozostawia miejsca na domysły, a wszystkie wnioski opiera na mierzalnych faktach. Prywatnie jestem mamą Laury oraz Leo, którzy stanowią dla mnie niesamowitą inspirację i każdego dnia uczą mnie perfekcyjnej organizacji czasu.